Uchwała, która wywołała spore rozbieżności
Do urzędu gminy w Pietrowicach Wielkich zwrócił się lokalny przedsiębiorca z prośbą o zakup działki, na której obecnie prowadzi działalność gospodarczą. Nie wszyscy jednak radni byli przekonani do tego, czy aby na pewno samorząd powinien ją sprzedawać. Argumentowali, że w przyszłości teren może być potrzeby.
Chodzi o niewielką działkę znajdującą się w centrum Pietrowic Wielkich, tuż obok sklepu „Delikatesy Centrum”. Ze spożywczakiem sąsiaduje niewielka chatka, w której sprzedawana jest odzież. Przedsiębiorca prowadzący tam działalność zwrócił się do samorządowców z prośbą o zakup tego terenu w trybie nieprzetargowym, aby w niedalekiej przyszłości postawić tam obiekt murowany.
Komisja ekologii, rolnictwa, leśnictwa, bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej działająca przy pietrowickiej radzie na swoim posiedzeniu wyraziła jednak opinię negatywną w sprawie uchwały. Przewodniczący gremium Jan Herud wyjaśniał, że chodzi o lokalizację działki. Wskazywał, że kiedyś ta działka może być potrzebna samorządowi. A w chwili jej zbycia, przestanie być już jej właścicielem.
Wójt Andrzej Wawrzynek, tłumacząc radnym, o jaką działkę chodzi zauważał, że przedsiębiorca działający w tym miejscu nie jest problematyczny. Mówił, że nie widzi więc problemu, aby przystać na jego prośbę, wskazując, że teren, o którym mowa jest niewielki. – Moja opinia w tym temacie była pozytywna – powiedział wójt Wawrzynek. Zaznaczył, że w chwili remontu chatki, ta stanie się bezpieczniejsza i estetyczniejsza.
Przewodniczący pietrowickiej rady Piotr Bajak zauważał z kolei, że gmina, godząc się na prośbę przedsiębiorcy, tak naprawdę nie będzie już miała dostępu do działki za tym obiektem, której nadal będzie właścicielem. – To trudna decyzja – stwierdził Bajak, nawiązując do posiedzenia komisji ekologii, rolnictwa, leśnictwa, bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej, której również jest członkiem, akcentując, że tam jednogłośnie zapadła decyzja, aby gmina nie sprzedawała terenu. – Być może za 10 – 15 lat okaże się, że ten kawałek, który sprzedamy teraz, będzie kolidował z możliwościami tworzenia tego centrum w trochę inny sposób – dodał Piotr Bajak, podkreślając również, że rozumie inwestora, który chce dokonać tam zmiany.
Była to jedna z niewielu uchwał poddana pod głosowanie pietrowickiej radzie gminy, która wywołała spore rozbieżności. I to mimo że panuje tam praktycznie jedność, bo 14 na 15 radnych należy do komitetu wójta Wawrzynka. W głosowaniu wzięło udział 14 radnych, głosów oddanych „za” było 6, „przeciwko” – 4, a 4 rajców wstrzymało się od głosu. Uchwała została więc podjęta.
(mad)